między kroplami
Niedziela, 15 marca 2009
· Komentarze(0)
piękny słoneczny poranek, termometr po nasłonecznionej stronie prezentuje +15. zanim jednak sie zbieram, niebo zasnuwa szczelnie warstwa chmur. rzut oka na radar opadowy na stronce imgw i szybka redukcja planów. i to do wersji minimum. Bronowicka do Mydlnik, potem Kryspinów, powrót przez Księcia Józefa. końcówkę "podjazdu" pod serpentyny przepycham na siłę na dużym blacie - nogi jednak z waty. na płaskim podpinam sie pod dostawczaka - 45-50km/h po paru minutach wymiękam. trochę jeszcze kręcenia po mieście, co chwila kropi. odwrót.


